Próg bagatelności w zamówieniach publicznych decyduje o stosowaniu p.z.p. Zamówienia bagatelne są mniej sformalizowane, jednak tworzą bardzo duży rynek. Otwierają się dzięki temu perspektywy rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw, które dzięki realizacji bagatelnych kontraktów budują własną markę i zyskują renomę. Atutem jest też zdobywanie doświadczenia przy różnorodnych remontach i pracach modernizacyjnych, np. w zabytkowych budowlach należących do gmin lub powiatów.
Znaczenie progu bagatelności w zamówieniach publicznych
Oprócz progu bagatelności, w zamówieniach publicznych mamy też do czynienia z zamówieniami poniżej progów unijnych. Wyłączenie stosowania p.z.p. nie oznacza, że zamawiający może postępować uznaniowo. Przeciwnie, wiążą go np. przepisy o dyscyplinie finansów publicznych oraz Kodeks cywilny. W kwestiach roszczeń i środków prawnych, które mogą przysługiwać np. przedsiębiorcy, którego ofertę odrzucono w oparciu o niejasne kryteria, warto skorzystać z pomocy profesjonalisty.
Progi kwotowe warunkujące zastosowanie p.z.p. określono w art. 2 tej ustawy. W wypadku zamówień klasycznych i konkursów jest to 130 000 złotych. Zamówienie klasyczne to po prostu zamówienie, którego udziela zamawiający publiczny lub subsydiowany, niebędące ani zamówieniem sektorowym, ani zamówieniem z zakresu bezpieczeństwa i obronności (art. 7 pkt 33 p.z.p.).
Zamówienia podprogowe, lecz nie bagatelne
Wyłączenie obowiązku stosowania p.z.p. nie dotyczy jedynie zamówień o wartości mniejszej niż 130 000 złotych. Z wyłączeniem mamy do czynienia również przy udzielaniu niektórych rodzajów zamówień, których wartość jest niższa niż progi UE. Takie uregulowanie wynika z implementacji wyłączeń, które przewidują dyrektywy: klasyczna, obronna i sektorowa. W porównaniu z ustawą z r. 2004 wzrosły do wysokości progów UE progi stosowania p.z.p. w obszarze zamówień w dziedzinach bezpieczeństwa i obronności (art. 2 ust. 1 pkt 3 p.z.p.). Wcześniej w sektorze obronności i bezpieczeństwa progi unijne dotyczyły co prawda dostaw i usług, lecz nie robót budowlanych. Również zamówienia i konkursy sektorowe nie podlegają reżimowi p.z.p., jeżeli szacunkowa wartość konkursu lub zamówienia nie przekracza progów unijnych (art. 2 ust. 1 pkt 2 p.z.p.).
Specyficzna jest sytuacja zamawiających subsydiowanych. Jeżeli udzielają oni zamówień klasycznych lub organizują konkursy, p.z.p. znajduje zastosowanie jedynie do zamówień, których wartość jest co najmniej równa progom europejskim, a przy tym zachodzą okoliczności wskazane w art. 6 p.z.p. (at. 2 ust. 1 pkt 4 p.z.p.). Art. 6 wymaga m.in., by przedmiotem zamówienia były określone w załączniku II do dyrektywy 2014/24/UE roboty budowlane z zakresu inżynierii wodnej i lądowej oraz np. budowa szpitali, obiektów sportowych i szkół oraz usługi powiązane z takimi robotami budowlanymi.
Zamówienia, których wartość nie przekracza progu, są nadal zamówieniami publicznymi. Mimo to, udzielając ich, nie należy stosować żadnych unormowań p.z.p., zarówno dotyczących przetargu i zawarcia umowy, jak i środków ochrony prawnej (post. KIO z 17 marca 2009 r., KIO/UZP 260/09). Oczywiście zamawiający może korzystać z przepisów p.z.p. jako swoistego wzorca, jednakże nie powoduje to, że odżywają uprawnienia wykonawców, w tym uprawnienia do zaskarżania czynności zamawiającego (ibidem).
Wartość zamówienia i próg bagatelności w zamówieniach publicznych
Przekroczenie progu bagatelności w zamówieniach publicznych zależy do oszacowania wartości usług, dostaw lub robót budowlanych. Negatywnym zjawiskiem jest dążenie do uciekania od procedur przewidzianych w p.z.p. przez takie wyliczanie wartości zamówienia, by nie przekroczyć progu bagatelności. W ten sposób zamawiający uzyskuje znaczną swobodę działania, która może prowadzić do niegospodarności. Co gorsza, wielu potencjalnych wykonawców nie wie o zamówieniu ze względu na brak obowiązku publikowania ogłoszeń.
Ustawa przeciw obejściu prawa
Sztuczne, niemające obiektywnego uzasadnienia dzielenie zamówienia na części albo zaniżanie jego wartości, by uniknąć stosowania p.z.p., jest expressis verbis wzbronione przez art. 29 p.z.p. Określenie wartości zamówienia powinno oprzeć się na ustalonym z należytą starannością całkowitym szacunkowym wynagrodzeniu wykonawcy bez PTU (art. 28 p.z.p.). Niedopuszczalne jest nie tylko zaniżanie wartości zamówienia albo rozdrabnianie go, lecz również wybieranie sposobu obliczenia wartości zamówienia tak, by uniknąć stosowania relewantnych przepisów (art. 29 ust. 1 p.z.p.). Oprócz tego art. 30 p.z.p. wprowadza obowiązek ustalania wartości danego zamówienia w oparciu o zsumowaną wartość wszystkich jego części albo łączną wartość dostaw lub usług tego samego rodzaju. Wymagana przez p.z.p. należyta staranność przy szacowaniu zamówienia jest tożsama z tą, o której mowa w art. 355 k.c. W sektorze zamówień publicznych staranność taka przejawia się w ustaleniu wartości szacunkowej z uwzględnieniem całokształtu okoliczności, które występują na danym rynku w czasie szacowania.
Rozdrobnienie zgodnie z prawem
Wspomniane wyżej obiektywne przyczyny uzasadniające podział zamówienia na części mogą obejmować przeróżne sytuacje. Decyzja, czy rzeczywiście takie przyczyny występują, należy do zamawiającego. De lege lata brak tu ustawowego wzorca czy definicji. Prawidłowość postępowania zamawiającego powinna być zawsze oceniana na tle ujętych całościowo okoliczności faktycznych. W związku z zamówieniem robót budowlanych KIO wskazała, że dla stwierdzenia, czy podział nastąpił contra legem, konieczne jest m.in. wzięcie pod uwagę funkcji inwestycji, równoczesnego zawierania kilku umów o takie same świadczenia, bliskości terytorialnej przedmiotów sztucznie podzielonego zamówienia (uchwała KIO z 21 X 2010 r., KIO/KD 73/10).
Prowadzenie kilku odrębnych postępowań, mających zrealizować jedno zadanie, nie narusza p.z.p. De facto występuje tu jedno zamówienie, ujęte jako proces. Warunkiem zgodności z prawem jest jednak prowadzenie każdego z tworzących ów proces postępowań zgodnie z unormowaniami właściwymi dla wartości całego zamówienia (wyr. NSA z 25 II 2021 r., I GSK 233/18).