Spór kompetencyjny bądź spór o właściwość między organami administracji może pociągać za sobą opóźnienie w załatwieniu sprawy, nieraz dość znaczne. Zwykle narusza to interesy stron lub interes społeczny. Z tego względu ustawodawca przewidział narzędzia prawne pozwalające na rozwiązywanie wspomnianych sporów.
Spór kompetencyjny w sprawie administracyjnej: co trzeba wiedzieć?
Samo określenie „spór kompetencyjny” czy „spór o właściwość”, np. między organami nadzoru budowlanego czy wójtami dwóch gmin, może brzmieć nieco abstrakcyjnie. Sugeruje ono spór o treść przepisów, które przyznają jakieś kompetencje organom administracji publicznej, a zatem spór co do wykładni prawa.
Sprawa ma jednak duże znaczenie, wpływając na czas trwania postępowań niezbędnych do realizacji inwestycji budowlanych różnego rodzaju. Dzieje się tak, gdyż spór kompetencyjny albo o właściwość między dwoma organami administracji (nie tylko budowlanej) może zajść, gdy organ, do którego trafiła sprawa uznaje się za niewłaściwy do jej załatwienia.
Czego dotyczy spór?
Wyjaśnijmy, że kompetencja to tyle, co przewidziana w prawie możność działania organów, które stosują albo wykonują przepisy. Przykładowo, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego ma kompetencję do legalizacji bądź likwidacji samowoli budowlanej.
Kompetencja a właściwość organów
Jak zwraca uwagę prof. Jan Zimmermann, praktycznym i procesowym wymiarem kompetencji organu administracji jest jego właściwość. Pojęcie to obejmuje nie tylko właściwość miejscową, lecz także rzeczową (w jakich sprawach organ ma jurysdykcję?) oraz instancyjną (kompetencja do wydania rozstrzygnięcia w pierwszej albo drugiej instancji).
Dodajmy, że kompetencje organów wyznacza ustawa (nie akty niższego rzędu, np. rozporządzenia). Bez wyraźnego upoważnienia w przepisach rangi ustawy nie jest możliwe przekazywanie sobie kompetencji przez organy (np. starosta nie może swobodnie delegować swych uprawnień wójtowi). Mówi się tu o tzw. zakazie subdelegacji.
Dla porządku warto wskazać w tym miejscu, że art. 22 k.p.a. wyróżnia dwa typy sporów:
1) spory o właściwość (oba organy należą do administracji publicznej albo samorządowej, stąd nieraz mówi się o sporach wewnętrznych);
2) spory kompetencyjne (między organami samorządu terytorialnego a administracją rządową, tzw. spory zewnętrzne).
Interesujące nas spory muszą dotyczyć konkretnej, indywidualnej sprawy administracyjnej (zob. post. NSA z 2 września 2010 r., I OW 83/10). Oprócz tego, nie chodzi tu o spory co do faktów i co do wykładni prawa, np. przepisów budowlanych, które należy zastosować w sprawie (zob. np. post. NSA z 10 marca 2006 r., II OW 84/05).
Specjalna procedura
Gdy organ uznaje się za niewłaściwy, sprawa powinna być przekazana zgodnie z art. 65 § 1 k.p.a. Przepis ten stanowi, że jeżeli organ administracji publicznej, do którego strona wniosła podanie (a zatem np. wniosek o pozwolenie na budowę albo wydanie decyzji „w-z”) nie jest właściwy w sprawie, powinien przekazać pismo do organu właściwego. Jednocześnie organ ma obowiązek zawiadomienia o tym fakcie osoby, która wniosła podanie (np. inwestora planującego budowę czy przebudowę). Art. 65 § 1 k.p.a. wymaga także, by zawiadomienie o przekazaniu podania zawierało uzasadnienie.
Ochronę interesu strony zapewnia art. 65 § 2 k.p.a. Zgodnie z nim, podanie, które wniesione zostało do niewłaściwego organu nim minął przepisany termin, uważa się za wniesione w terminie. Chodzi tu o przypadki, gdy prawo przewiduje termin na wystąpienie przez stronę z określonym wnioskiem.
Jak widać, sprawa powinna być przekazana do właściwego organu i rozpatrzona merytorycznie.
Należy zwrócić jednak uwagę, iż może być tak, że również ten drugi organ uzna się za niewłaściwy i będzie chciał skierować sprawę z powrotem do pierwszego organu. Zachodzi wówczas tzw. negatywny spór kompetencyjny. W takiej sytuacji wszczyna się procedurę z art. 22 k.p.a. zmierzającą do rozstrzygnięcia sporu między organami. O jego rozstrzygnięcie powinien wystąpić organ „drugi” a więc ten, do którego pierwszy organ przekazał sprawę ( post. NSA z 7 września 2005 r., I OW 153/05).
Kto rozstrzyga spory kompetencyjne w administracji publicznej?
W zasadzie interesujące nas spory kompetencyjne i spory o właściwość rozstrzyga organ wyższego stopnia wspólny dla obu organów pozostających w sporze. Jeśli mamy do czynienia ze sporem kompetencyjnym między organami JST a administracją rządową lub między organami samorządu nie mającymi wspólnego organu wyższego stopnia, rozstrzygnięcie wyda Naczelny Sąd Administracyjny (zob. art. 22 §§ 1 i 2 k.p.a. oraz art. 166 ust. 3 Konstytucji).
W sprawach budowlanych bardzo często intersujące nas spory rozstrzyga właśnie sąd. Doświadczenie wskazuje, że najczęściej spór tego typu występuje między prezydentem miasta (burmistrzem, wójtem w gminie wiejskiej) i powiatowym inspektorem nadzoru budowlanego. Te właśnie organy nie mają wspólnego organu wyższego stopnia. Z tego względu spór rozstrzyga właśnie sąd administracyjny.
Wniosek obywatela i innych podmiotów
Z wnioskiem o rozpatrzenie sporu przez sąd administracyjny może wystąpić także strona postępowania, czyli np. inwestor (art. 22 § 3 k.p.a.). Uprawnienie to przysługuje również m.in. Rzecznikowi Praw Obywatelskich, ministrowi sprawiedliwości i Prokuratorowi Generalnemu.
Na zakończenie warto podkreślić, że rozstrzyganie sporu jest możliwe tylko w momencie wszczynania sprawy. W dalszym toku sprawy, jeżeli dany organ stwierdzi, że jest niewłaściwy, to może tylko przekazać sprawę właściwemu organowi i wydać postanowienie o umorzeniu postępowania. Nie może skierować sprawy do rozstrzygnięcia sporu. Postanowienie o umorzeniu postępowania jest zaskarżalne zażaleniem, które może wnieść strona niezadowolona z takiego rozstrzygnięcia.